Szukaj według autora lub tytułu:

szukanie zaawansowane

DARMOWA WYSYŁKA
BRAKUJE: 65.00zł

nie masz książek w koszyku

karta książki

okładka
  • Język oryginału: polski
  • Oprawa: broszurowa
  • Format: 110 × 180 mm
  • ISBN: 83-88459-69-4
  • Data wydania: kwiecień 2003, wydanie II
  • Ilość stron: 104

nakład wyczerpany

Sławomir Mrożek

Emigranci

Emigranci (1974) to najwybitniejszy utwór Sławomira Mrożka od ukazania się Tanga, a zarazem jeden z najważniejszych polskich dramatów okresu powojennego. Dwaj cudzoziemcy z bliżej nieokreślonego kraju zamieszkują wspólnie suterenę w nieznanym mieście Europy Zachodniej. Wyobcowany intelektualista, AA, wybrał emigrację z powodów politycznych, jego towarzysz zaś, "chłoporobotnik" XX, wyjechał wyłącznie dla zarobku. Skazani są na własne towarzystwo, a ich symbioza polega na wzajemnym uzależnieniu: XX wykorzystuje AA materialnie, ten natomiast twierdzi, że wykorzystuje towarzysza pod kątem studiów nad niewolniczą mentalnością swych rodaków. AA, sam sfrustrowany i bezwolny, z wyższością odnosi się do przedstawiciela niższej klasy, dorobkiewicza, którego jedynym celem w życiu jest poprawa własnego bytu. W tych warunkach obustronne konflikty i antagonizmy nabierają wyjątkowej ostrości. W szerszym ujęciu konfrontacja pomiędzy AA i XX dotyka jednego z ważniejszych problemów w Polsce powojennej - rozdźwięku między inteligencją i robotnikami. W finale dokonuje się synteza wartości obu grup społecznych, zwiastująca przełamanie powstałych barier.

Fragment książki

pokaż

XX - Czemuś uciekł z kraju. Źle ci tam było? Miałeś żony, mieszkanie na piętrze, w stolicy... Dobrze zarabiałeś, obracałeś się w najlepszym towarzystwie... A tutaj co?

AA - Nie ucieka się do czegoś, ale od czegoś.

XX - No właśnie. Ale tam ci było lepiej niż tutaj.

AA - Pewnego razu wyszedłem do parku. W alejce bawiły się dzieci. Za krzakiem bzu zauważyłem chłopca, nieco od nich starszego. Podnosił kamyki i rzucał nimi w dzieci, za każdym razem chowając się z powrotem za krzak. Miał przy tym rozchichotaną minę, był sobą zachwycony. Dobrze rozwinięty, silny... Rzucał i chował się, rzucał i chował się...

 

Pauza

 

XX - Ile miał lat?

AA - Mógł mieć dziesięć, dwanaście...

XX (rozrzewniony) - To tyle, co mój.

AA - To było sześć lat temu.

XX - Mój najstarszy ma teraz czternaście.

AA - Owszem, to mógł być twój syn.

 

Pauza

 

XX - No i co dalej?

AA - Nic. To już koniec.

XX - He-he, teraz ty mi powiedz prawdę.

AA - To jest prawda.

XX - Przecież nie powiesz mi, że się ucieka za granicę dlatego, że jakiś gówniarz rzuca kamieniami w parku. W dodatku nie w ciebie. Mnie możesz powiedzieć, jak bratu.

AA - No więc, powiedzmy... dlatego, że zawsze miałem trudności z dykcją. Na przykład słowo: nieantagonistyczny. Nigdy nie umiałem tego poprawnie wymówić.

XX - Ty? Przecież ty jesteś wykształcony.

AA - Więc może to nie jest kwestia dykcji, ile intonacji. Właściwego tonu. Jestem niemuzykalny.

XX (zniżając głos konfidencjonalnie) - Ty jesteś polityczny?

AA - Można to i tak nazwać. (XX wstaje od stołu) A co nie domyślałeś się? (XX idzie do drzwi, stoi odwrócony plecami do AA)

XX - Teraz mi dopiero mówisz?

AA - Myślałem, że to od początku było jasne.

 

XX uchyla ostrożnie drzwi, wygląda przez szparę, zamyka drzwi, wraca do stołu.

 

XX - Jesteś na liście?

AA - Prawdopodobnie. (XX stoi niezdecydowany) Dlaczego nie siadasz...

XX (siadając) - Głupi byłem. Chociaż od razu coś mi się wydawało podejrzane. Nic nie robi, do roboty nie chodzi, tylko leży na łóżku i czyta. Biała rączka, inteligent.

AA - Skąd wiesz, że nic nie robię? Tobie się wydaje, że praca polega tylko na kopaniu rowów?

XX - No to co robisz na łóżku?

AA - Myślę.

XX - (niecierpliwie, lekceważąco) Eh... A o czym?

AA - O tobie, między innymi. Zastanawiam się na przykład, czy mógłbyś mnie zadenuncjować.

XX - Za... Zade...

AA - To znaczy donieść na mnie. Nie teraz oczywiście i nie tutaj. Ale tam, u nas...

XX - Przecież tam myśmy się nie znali.

AA - Czy uważasz, że można denuncjować tylko znajomych albo przyjaciół? Nie, załóżmy, że siedzisz w więzieniu, a ja przychodzę do ciebie i proponuję ci ucieczkę. Albo jeszcze lepiej - przedstawiam ci plan likwidacji więzienia. Czy wtedy zawołałbyś strażników i wydałbyś mnie w ich ręce?

XX - W jakim więzieniu?

AA - W takim gdzie stosunkowo nieźle ci się powodzi. Może nawet lepiej niż na wolności. Gdzie masz co jeść i gdzie nie jest ci zimno.

XX - Jeszcze o takim nie słyszałem.

AA - Ale gdzie nie wolno ci tylko jednego: nie wolno ci używać słów na literę W. Wszystkie słowa zaczynające się od litery W są zabronione w mowie i piśmie.

XX - Dlaczego?

AA - Żeby nie można było napisać ani wymówić słowa "więzienie".

XX - To nie jest żadne więzienie.

AA - A więc gdybym ci zaproponował...

XX - (zrywając się) - Czego ty chcesz ode mnie!

AA - Ależ ja ci niczego nie proponuję. Ja tylko rozważam, co by było, gdybym ci ewentualnie zaproponował...

XX - Ja mam żonę i dzieci!

AA - A ja mam... ja mam... co ja mam właściwie... Powiedzmy, że ja mam swoje drogie, ukochane słowa, słowa na wszystkie litery alfabetu. Nie , ja ci nic nie proponuję, ja cię nie namawiam do niczego. Ja tylko co najwyżej mogę proponować sobie samemu.... E nie, nawet i to nie. Za co ty nie masz, za bohatera?

XX - Różni się kręcą.

AA - To bardzo pochlebne z twojej strony, ale mogę cię uspokoić: ja nie jestem żadnym bohaterem. Siadaj i napij się ze mną. Ode mnie nic ci nie grozi. (XX siada. AA nalewa) No, to na zdrowie zdrowego rozsądku, jeżeli tak można powiedzieć. Chociaż zdrowia nigdy nie jest za dużo. Prosit! Zdrowie, za pomyślność! I nie bój się niczego. Ja jestem taka sobie szmata. Zwyczajny tchórz. A może nawet normalna, prosta, ludzka świnia. No wypij, tu sami swoi. (XX odstawia kubek) Czemu nie pijesz? (XX milczy) Rozumiem. Teraz myślisz, że ja jestem prowokatorem, co?

Sławomir Mrożek

ZAPRASZAMY NA OFICJALNĄ STRONĘ SŁAWOMIRA MROŻKA:WWW.SLAWOMIRMROZEK.PL Prozaik, dramaturg, rysownik, publicysta, krytyk teatralny, autor scenariuszy i reżyser filmowy – to wszystko Mrożek. Jeden z najpopularniejszych polskich twórców i jeden z niewielu naprawdę znanych w świecie; jego sztuki grywane są od Kostaryki po Syberię. Od kilkudziesięciu lat zadomowiony w polskiej wyobraźni zbiorowej. Jego nazwisko stało się hasłem zrozumiałym wszędzie tam, gdzie trzeba podkreślić jakiś szczególny nonsens: mawia się wtedy, że „to jak z Mrożka”. Zobacz prezentację >>> Urodził się 29.06.1930 r. w Borzęcinie koło Brzeska. Po wojnie, w latach 50-tych, rozpoczynał w Krakowie studia na różnych kierunkach (architektura, Akademia Sztuk Pięknych, orientalistyka) jednak żadnego nie ukończył. W tym samym czasie podjął pracę w „Dzienniku Polskim”, jego teksty satyryczne ukazywały się również w „Szpilkach”, „ Po prostu”, „Życiu Literackim” i „Nowej Kulturze”. W 1953 r. opublikował pierwsze zbiory tych tekstów: Opowiadania z Trzmielowej Góry i Półpancerze praktyczne. W 1955 r. rozpoczyna współpracę z Krakowskim Teatrem Satyryków, studenckim teatrem Bim-Bom z Gdańska, warszawskim teatrem „Syrena”, kabaretem „Szpak” i „Piwnicą pod Baranami”. Rezygnuje z etatu w „Dzienniku Polskim”. W 1958 r. Teatr Dramatyczny w Warszawie wystawia pierwszą sztukę Mrożka pt. Policja. W 1959 r. żeni się z malarką Marią Obrembą i przenosi do Warszawy. Publikuje w prasie (np. cykl felietonów i rysunków Przez okulary Sławomira Mrożka w „Przekroju”), wystawia kolejne sztuki (m.in. Męczeństwo Piotra Ohey’a, Indyk, Karol, Na pełnym morzu, Strip-tease). W 1963 r. wyjeżdża z żoną do Włoch, gdzie razem podejmują decyzję o emigracji. Mimo to w Polsce publikowane są jego kolejne sztuki: Czarowna noc, Śmierć porucznika. W 1964 r. ukazuje się Tango. W 1968 r. przenosi się do Paryża. Ogłasza w „Le Monde” i paryskiej „Kulturze” list protestacyjny przeciwko udziałowi polskich wojsk w inwazji na Czechosłowację. Wywołuje on niezadowolenie polskich władz, które wzywają go do natychmiastowego powrotu do kraju. W odpowiedzi Mrożek zwraca się o azyl we Francji. W Polsce cenzura zakazuje publikacji jego utworów i wystawiania sztuk. W 1969 r. w Berlinie Zachodnim jego żona umiera na raka. Rok później zuryski Theater am Neumartk wystawia premierowe przedstawienie Vatzlava. W 1973 r. Pensylvania State University przyznaje Mrożkowi stypendium, dzięki któremu może podróżować po Stanach Zjednoczonych i Ameryce Południowej. W latach 70-tych kilkakrotnie wyjeżdża do Niemiec, gdzie pisze scenariusze filmowe: Wyspa Róż (1974-75), Amor (1977), Powrót (1979) – dwa ostatnie również sam reżyseruje dla niemieckich wytwórni. W tym też czasie w Polsce powoli ustępuje zakaz publikacji utworów Mrożka, a w roku 1978 - po raz pierwszy od 1963 r. – on sam przyjeżdża do kraju. W tym też roku otrzymuje obywatelstwo francuskie. Powtórnie odwiedza Polskę w roku 1981, jednak po 13 grudnia publikuje w „Le Monde” i „International Herald Tribune” List do cudzoziemców i odmawia publikowania swoich utworów w Polsce oraz pokazywania sztuk w telewizji. Teatry nadal wystawiają jego dramaty, jednak Ambasador, Vatzlav i Alfa zostają wstrzymane przez cenzurę. W 1984 r. reżyseruje Ambasadora w Tourneetheater w Monachium. W 1987 r. żeni się z reżyserką teatralną, Meksykanką Susaną Osorio Rosas. Odrzuca Nagrodę Fundacji Literackiej w Polsce, ale przyjeżdża do kraju, gdzie po raz pierwszy spotyka się z czytelnikami. W 1989 r. wyjeżdża z żoną do Meksyku i osiada na ranchu La Epifania pomiędzy Mexico City i Puebla. Rok później przyjeżdża do Krakowa na dwutygodniowy Festiwal Mrożka zorganizowany z okazji jego 60-tych urodzin. Mrożkowski festiwal teatralny odbył się również w Sztokholmie (1991). W 1992 r. w ramach Dionisia Festival wyreżyserował w Sienie Wdowy. W latach 1996-2008 Sławomir Mrożek wraz z żoną powrócił do Krakowa, w czerwcu 2008 r. państwo Mrożkowie przenieśli się do Nicei. Powieści: Maleńkie lato (1955), Ucieczka na południe (1961) Zbiory opowiadań: Słoń (1957), Wesele w Atomicach (1959), Deszcz (1962), Małe listy (1974), Dwa listy (1974) Opowiadania (1981), Małe prozy (1990), Uwagi osobiste (2007) Autobiografia: Baltazar. Autobiografia (2006) Dramaty: Policja (1958) Męczeństwo Piotra Ohey’a (1959) Indyk (1960) Karol (1960) Na pełnym morzu (1960) Strip-tease (1961) Zabawa (1962) Kynolog w rozterce (1962) Czarowna noc (1963) Śmierć porucznika (1963) Tango (1964) Krawiec (1965) Poczwórka (1967) Dom na granicy (1967) Testarium (1967) Drugie danie (1968) Vatzlav (1968) Szczęśliwe wydarzenia (1973) Rzeźnia (1973) Emigranci (1974) Garbus (1975) Polowanie na lisa (1976) Serenada (1976) Lis filozof (1977) Lis aspirant (1978) Pieszo (1980) Ambasador (1982) Letni dzień (1983) Alfa (1984) Kontrakt (1986) Portret (1987) Wdowy (1992) Miłość na Krymie (1993) Wielebni (1996) Pokój z widokiem (1998) Rysunki: Postępowiec (1960), Przez okulary Sławomira Mrożka (1968) Rysunki (1990) Rysunki zebrane. T.I-VI (1998-2005) Nagrody: Nagroda Fundacji im. Kościelskich (1962) Prix de l’Humour Noir (1964) za zbiór opowiadań Słoń Nagroda Fundacji im. Alfreda Jurzykowskiego w Nowym Jorku za literackie prace z lat 1963-1964 Nagroda hiszpańskiej krytyki dla Tanga – najlepszej sztuki autora zagranicznego (1970) Nagroda Państwowa Austrii w dziedzinie literatury (1972) Złota Szpilka – nagroda satyrycznego tygodnika „Szpilki” (1980) Nagroda Związku Literatów Polskich na Obczyźnie za całokształt twórczości (1984) Nagroda Fundacji im. Alfera Jurzykowskiego za dramaturgię (1985) Nagroda im. Franza Kafki w Klosterneuburg w Austrii (1987) Nagroda Crédit Industriel et Commercial Paris Théâtre za Miłość na Krymie (1993) Nagroda Złote Berło Fundacji Kultury Polskiej „za całokształt twórczości zgłębiającej gorzkie i ponure paradoksy życia w intencji uszlachetnienia kondycji ludzkiej” (2004)

Z tą książką zamawiano również:

Cena: 27.90 zł

Cena: 31.00 zł

Cena: 12.60 zł

Cena: 14.00 zł

Cena: 23.40 zł

Cena: 26.00 zł

Działy i serie