Szukaj według autora lub tytułu:

szukanie zaawansowane

DARMOWA WYSYŁKA
BRAKUJE: 65.00zł

nie masz książek w koszyku

karta książki

okładka
  • Tytuł oryginału: Burning in Water, Drowning in Flame: Selected Poems 1955-1973
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Piotr Madej
  • Oprawa: broszurowa
  • Format: 145 × 235 mm
  • ISBN: 83-7392-062-5
  • Data wydania: sierpień 2004
  • Ilość stron: 276

nakład wyczerpany

Charles Bukowski

Płonąc w wodzie, tonąc w ogniu

Oddajemy do rąk Czytelników drugi tom poezji Charlesa Bukowskiego (1920-1994). Wiersze zamieszczone w tej antologii stanowią retrospektywny przegląd prawie dwudziestoletniego dorobku poetyckiego autora. Część z nich została pierwotnie opublikowana w kilku zbiorach jego wierszy: It Catches My Heart in Its Hands (1963), Crucifix in a Deathhand (1965), At Terror Street and Agony Way (1968).

"W swoich najlepszych utworach poeta ujawnia temperament gawędziarza, zamiłowanie do snucia opowieści, zmysł obserwacji i umiejętność kreowania w kilku celnych słowach wyrazistych i wiarygodnych sylwetek. (...) W wierszach Bukowskiego, zwłaszcza zebranych w niniejszym tomie, odzywają się dwa impulsy: jeden, najbardziej może widoczny, to impuls beznamiętnej dokumentacji, rejestrowania przygodnego i nieposkładanego życia w całym jego szaleństwie, nieokiełznaniu i anarchii. Drugi to impuls wyobraźni, prowadzący Bukowskiego ku przygodom przypominającym poezję surrealistów, kiedy poeta oddaje się władzy wolnych skojarzeń i jej nieposkromionym siostrom: snom, wizjom, halucynacjom".

Fragment książki

pokaż

śmierć idioty

rozmawiał z myszami i wróblami w wieku 16 lat miał białe włosy ojciec bił go codziennie a matka zapalała za niego świeczki w kościele babka przychodziła kiedy chłopiec spał i modliła się żeby diabeł uwolnił go ze swojej mocy

matka słuchała tego i płakała pochylona nad biblią

nie zwracał uwagi na dziewczyny nie zwracał uwagi na zabawy chłopaków nie zwracał uwagi chyba na nic po prostu nic go nie interesowało

miał bardzo duże brzydkie usta z wystającymi zębami

oczy miał małe i matowe szyję wciśniętą w ramiona a plecy pochylone jak u staruszka

mieszkał w sąsiedztwie kiedy się nudziliśmy rozmawialiśmy o nim a potem przechodziliśmy do ciekawszych rzeczy

rzadko wychodził z domu mieliśmy wielką ochotę go męczyć ale jego ojciec który był potężnym i strasznym człowiekiem męczył go za nas

pewnego dnia chłopiec umarł w wieku 17 lat był ciągle chłopcem w małym sąsiedztwie śmierć odnotowuje się z wielkim ożywieniem by po 3 albo 4 dniach ją zapomnieć

ale śmierć tego chłopca nie opuszczała żadnego z nas nasze chłopięco-męskie głosy mówiły o niej o 6 po południu o zmroku przed samym obiadem

i za każdym razem kiedy przejeżdżam przez tamtą okolicę nawet teraz kilkadziesiąt lat później dalej pamiętam tę śmierć choć zapomniałem wszystkie inne jak i całą resztę która przyszła potem

trochę snu ciszy i spokoju

jeżeli jesteś mężczyzną, mieszkasz w Los Angeles i tam toczysz swoje bitwy; jeżeli jesteś kobietą i masz niezłe nogi jak i całą resztę, kręcisz tym tak że góry za twoimi plecami tańczą, a kiedy siwieją ci włosy chowasz się w willi w Beverly Hills aby nikt nie widział jak się postarzałaś. więc wprowadziliśmy się tu - i kogo spotykamy jak nie religijnego fanatyka za ścianą który pije tanie wino ciągle ma wizje i słucha radia najgłośniej jak to możliwe, na Boga! znam już wszystkie spirituals!

wiem jak bardzo zgrzeszyłem zdaję sobie sprawę że nie ominie mnie śmierć i warto być na nią przygotowanym... ale na razie przydałoby mi się trochę snu trochę snu ciszy i spokoju.

otwieram okno i znowu stoi na trawniku i tańczy do jakiejś pieśni albo spiritual nieważne. ma na sobie czerwone kąpielówki jest bardzo opalony i pijany jego ruchy są ciężkie i niezgrabne - jest za gruby, ma brzuch jak kokos, powykrzywiany niekształtny pięćdziesięciopięciolatek. stoi na słońcu wymachuje ramionami a ptaki odlatują w przestrachu, po chwili chwiejnym krokiem wraca do mieszkania.

ale widok z okna jest tu dobry - widzę Japończyków stare kobiety młode dziewczyny żebraków. można zobaczyć olbrzymie palmy mnóstwo ptaków parking też nie jest najgorszy nasz fanatyk religijny nigdy nie wychodzi do pracy jest za cwany żeby pracować obydwaj wylegujemy się więc na słońcu słuchamy radia pijemy a ja zastanawiam się który z nas pierwszy dotrze do piekła - on ze swoją biblią czy ja z moją Szczytową Formą ale jeżeli muszę co dzień go wysłuchiwać wiem że potrzeba mi trochę siły, wiem że następny taniec będzie należał do mnie.

w tej chwili myślę o tym że dobrze byłoby coś sprzedać aby gdzieś móc się schować w jakimś miejscu o czterometrowych ścianach z fosą i wysokimi gejszami. ale wiele musi upłynąć jeszcze dni i nocy, skąd ja to znam. na razie pozostaje czekać aż wysiądzie głośnik w radiu albo dopadnie go śmierć o co obydwaj modlimy się i na co jesteśmy przygotowani. 

Charles Bukowski

Charles Bukowski urodził się w 1920 roku w Andernach, w Niemczech. Kiedy miał trzy lata, jego rodzice wyemigrowali do USA. Dorastał w ubogich, robotniczych dzielnicach Los Angeles, gdzie dobrze poznał smak niedostatku. Doświadczał go także i później. Pierwsze opowiadanie opublikował w roku 1944, nieprędko jednak doceniono jego talent - długo musiał utrzymywać się z pracy fizycznej i różnych dorywczych zajęć, często bywał bez grosza i bez dachu nad głową, zdany na łaskę przypadkowych ludzi. Dopiero w dwu ostatnich dekadach życia pisarstwo zaczęło przynosić mu spore dochody. Twórczość Bukowskiego stanowi niepowtarzalne zjawisko w świecie zachodniej literatury. Często stawiany na równi z Hemingwayem i Henrym Millerem, zyskał uznanie krytyki i czytelników przede wszystkim za wspaniałe wyczucie formy, doskonale lapidarny styl i autentyzm. Powodem niesłabnącej fascynacji jego prozą jest też bez wątpienia awanturnicze życie, które z upodobaniem trwonił na inne swoje pasje: kobiety, alkohol, hazard. Jedynym światem, w którym czuł się naprawdę swojsko i którego reguły w pełni zaakceptował, był świat pijaków, dziwek, wykolejeńców i nieudaczników, ludzi wyobcowanych ze społeczeństwa i niezdolnych, tak jak on, nagiąć się do życia w kieracie. Otaczająca go atmosfera skandalu i prowokacji, przebijająca z jego prozy postawa buntownika, krytycznie nastawionego do akademickich, komercyjnych nurtów literatury amerykańskiej, obalanie obyczajowych tabu, dosadny, często wulgarny język sprawiły, że stał się kultową postacią literackiego podziemia i idolem pokolenia bitników. Pozostawił po sobie bogaty dorobek w postaci ponad trzydziestu książek: powieści, opowiadań, zbiorków poezji. Zmarł 9 marca 1994 roku w swoim domu w San Pedro, który jest dziś celem swoistych pielgrzymek wielbicieli jego niezwykłego talentu.  „Jego proza, jak stwierdził, zawierała wszystko: Coś dla rewolucjonistów, coś dla reakcjonistów, coś dla miłośników dramatu, nawet coś dla intelektualistów, a mimo to była zrozumiała. Dla ‘klasy robotniczej’ zachodniego świata stała się nawet czymś w rodzaju Ewangelii. Słowem objawionym.” Artur Żmijewski. "Elle", 1997, nr 7

Z tą książką zamawiano również:

Działy i serie