Alicia Giménez-Bartlett
Puste gniazdo
Puste gniazdo
Tytuł oryginału: El nido vacío
Język oryginału: hiszpański
Przekład: Maria Raczkiewicz-Śledziewska
Oprawa: broszurowa
Format: 110x180 mm
Formaty ebook:
ISBN: 978-83-7392-413-0
Wydanie: I
Data wydania: kwiecień 2013
Ilość stron: 448
Alicia Giménez-Bartlett
Puste gniazdo
OPIS

Inspektor Petrę Delicado spotyka wyjątkowo niemiła przygoda: w centrum handlowym ukradziono jej służbowy pistolet. Co więcej, złodziejem jest mała dziewczynka, która w ciągu paru chwil gubi się w tłumie.

Ta dziwna kradzież okazuje się początkiem serii coraz bardziej złowrogich wydarzeń, prowadzących do ponurego świata handlarzy żywym towarem, matek sprzedających dzieci do zdjęć pornograficznych i bezwzględnych zabójców, terroryzujących swoje ofiary.

Petra Delicado angażuje się coraz bardziej osobiście i coraz mocniej przeżywa sprawę, którą przyszło jej prowadzić, zwłaszcza że sprawa ta nieoczekiwanie ściśle splata się z jej osobistymi sprawami.


Recenzje
Data: 17 stycznia 2014
Autor: Marta Matyszczak, recenzja z portalu kawiarenkakryminalna.pl
Ocena:

Petrę Delicado pokochałam od pierwszego z nią spotkania, co miało miejsce kilka lat temu, gdy wpadł w moje ręce Pieski dzień. Od tamtej pory przeczytałam wszystkie powieści z tą nieokiełznaną panią detektyw. Ostatnia z nich, wydana przez wydawnictwo Noir Sur Blanc, nosi tytuł Puste gniazdo.
Tym razem Petra i jej nieodłączny towarzysz, podinspektor Fermin Garzón, muszą stawić czoła niezwykle nieprzyjemnej sprawie. Wszystko zaczyna się od dość komicznej na pierwszy rzut oka sytuacji. Otóż, robiąca w centrum handlowym zakupy Petra, udaje się do toalety w wiadomych celach. Jednak, gdy tylko zamyka się w kabinie i spuszcza spodnie, mała, dziecięca rączka wykrada z jej zawieszonej na haku torby pistolet.puste gnizado
Kilkuletnia dziewczynka znika bez śladu. Pani inspektor byłaby już skłonna zapomnieć o kradzieży, jednak wkrótce ktoś ginie postrzelony z jej pistoletu. A to dopiero początek zatrważających wydarzeń, które zaprowadzą Pertę i Fermina w świat handlu ludźmi, wykorzystywanych dzieci, prostytucji i pedofilii.

Pełną wersję recenzji czytaj na portalu kawiarenkakryminalna.pl

Data: 13 sierpnia 2013
Autor: Recenzja z blogu shczooreczek.blogspot.de
Ocena:

Dawno już nie natknęłam się na kryminał, podejmujący tak drastyczną tematykę. Drastyczną, bo dotykającą sferę bardzo delikatną – dzieciństwo.  Pornoprzemysł z udziałem dzieci, matki sprzedające własne pociechy, siedmiolatki potrafiące zabić z zemsty – takie wydarzenia ewokują przerażenie, a zło, przyjmujące maskę niewinności ciężko wykryć. Dzieciństwo, dotąd kojarzone z prostodusznością i naiwnością, zaczyna jawić się jako równie bezwzględny czas, co dorosłość przesycona zemstą, gromadzonym przez lata lękiem, brutalnością i nieprawdopodobną bezlitosnością. (...)

Alicii Gimenez-Bartlett udało się stworzyć bardzo dobry kryminał, łączący w sobie zbrodnię, ale też bogato zarysowane i barwne postaci, wątki obyczajowe i miłosne. Wszystko to sprawia, że książka ta stanowi jeden z lepszych kryminałów, jakie było mi dane czytać w ostatnim czasie. I może akcja nie była porywająca ani okrutnie wciągająca, a jednak czytałam tę powieść z nieskrywaną przyjemnością.
Polecam!
Pełną wersję recenzji czytaj na blogu shczooreczek.blogspot.de.
Data: 1 sierpnia 2013
Autor: Recenzja z portalu faceandlook.pl
Ocena:

Tematyka tej książki jest ponura i tak ciężka, że trudno o bardziej przygnębiającą - wykorzystywanie dzieci. Matki, które "wypożyczają" swoje dzieci do pornograficznych zdjęć, prostytutki i alfonsi, nielegalni imigranci. Petra Delicado szybko dąży do rozwiązania sprawy - idzie jej raz świetnie, raz gorzej, ale z trudem radzi sobie ze wszystkimi koszmarami związanymi z tym dochodzeniem.

A jednak książka wcale nie jest przygnębiająca - głównie dzięki rozmowom inspektor Petry z jej partnerem Garzonem. Oboje kłócą się, narzekają, obrażają na siebie, ale nie ma nikogo, na kogo mogliby liczyć bardziej. Garzon ciągle chce dyskutować o swoim aktualnym problemie - jego przyjaciółka Beatrice chce namówić go na ślub, na który on nie ma ochoty... Petra musi nie tylko rozwiązać sprawę morderstwa i kradzieży swojej broni, ale też doradzać w sprawach sercowych - choć jako dwukrotna rozwódka i osoba dość bezpośrednia nie wydaje się do tego szczególnie przygotowana. A i u niej samej też sporo się dzieje...

Pełną wersję recenzji czytaj na faceandlook.pl.

Data: 25 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu literaturomania.blogspot.com
Ocena:

Inspektor Petra Delicado nie ma ostatnio szczęścia. W centrum handlowym ukradziono jej służbowy pistolet. Na domiar złego, tego zuchwałego czynu dokonała... mała dziewczynka, która w mgnieniu oka wmieszała się w tłum. Petra już widzi oczami wyobraźni jak koledzy z wydziału żartują na jej temat. Ale to najmniejszy z jej problemów. Bowiem wkrótce z jej skradzionego pistoletu ginie mężczyzna. I to dopiero początek niemiłych niespodzianek. Nie spodziewa się nawet, że pozna świat handlu żywym towarem, świat, w którym matki wypożyczają swoje dzieci do zdjęć pornograficznych a bezwzględni mordercy terroryzują swoje ofiary. W tym przerażającym śledztwie pomaga jej niezastąpiony podinspektor Fermin Garzón.


Pełną wersję recenzji czytaj na blogu literaturomania.blogspot.com.

Data: 23 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu lowiskoksiazek.blogspot.com
Ocena:

„Puste gniazdo” to na pozór kryminał. Nie brakuje w nim trupów, ludzkiej tragedii i najgorszego upodlenia. Ponadto najważniejszymi bohaterami tej powieści są policjanci, a inspektor Petra Delicado jest nawet jej narratorką. A mimo to nie potrafiłam odpędzić od siebie wrażenia, że „Puste gniazdo” to raczej powieść obyczajowa z elementami sensacji. Zwłaszcza, że nie kończy jej tradycyjne wskazanie winnych, ale... śluby i wesela! Prawda, że to niespotykane rozwiązanie? Może właśnie na tym polega pisarska strategia Alicii Giménez-Bartlett – ukazaniu policjantów nie jako funkcjonariuszy, ale osób, które myślą o swoim życiu, jedzą śniadania, spotykają się z byłymi partnerami, chodzą na przedstawienia dzieci i czasem chcą zapomnieć o prowadzonym śledztwie i o ponurych konsekwencjach braku postępu w dochodzeniu. To dlatego „Puste gniazdo” nie jest tylko i wyłącznie tubą, która ma głosić nieszczęścia dzieci, którym dorośli zabierają dzieciństwo i niewinność. Nie wskazuje cudownych rozwiązań, jak zmienić nędzną dolę emigrantów poszukujących w Hiszpanii lepszej szansy. Ale też nie pomniejsza ich, nie nazywa wszystkich z obcym akcentem i innym wyglądem - przestępcami. Nie ukrywa, że nie można pomóc wszystkim skrzywdzonym dzieciom. Nie dlatego, że one na to nie zasługują, ale dlatego, że dorośli, którzy powinni im tę pomoc zapewnić, są zbyt często bezradni albo traktują je równie instrumentalnie, jak rodzice sprzedający je pedofilom.

Pełną wersję recenzji czytaj na blogu lowiskoksiazek.blogspot.com.

  • O AUTORZE
  • O AUTORZE
Alicia Giménez-Bartlett
Urodziła się w 1951 r. w Almansa. W 1975 przeprowadziła się do Barcelony, gdzie mieszka do dziś. Największą popularność, także poza granicami Hiszpanii, przyniósł...
  • INNE AUTORA
  • INNE KSIĄŻKI AUTORA
  • Z TĄ KSIĄŻKĄ ZAMAWIANO ROWNIEŻ
  • Z TĄ KSIĄŻKĄ ZAMAWIANO ROWNIEŻ
  • POLECANE KSIĄŻKI
  • POLECANE KSIĄŻKI
}
}
}
}
}
}
}
}
Copyright © by NSB 2007-2015
Wykonanie: YELLOWTEAM.PL

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.