Metin Arditi
Turquetto
Turquetto
Tytuł oryginału: Le Turquetto
Język oryginału: francuski
Przekład: Agata Kozak
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
Format: 145x235 mm
Formaty ebook:
ISBN: 978-83-7392-416-1
Wydanie: I
Data wydania: kwiecień 2013
Ilość stron: 304
Metin Arditi
Turquetto
OPIS

Czy to możliwe, że słynny obraz – którego sygnatura wykazuje pewną anomalię kolorystyczną – jest jedynym dziełem, które się zachowało po wielkim mistrzu weneckiego renesansu, uczniu Tycjana nazywanym Turquetto (mały Turek)?

Metin Arditi zajął się tą właśnie postacią. Turquetto, urodzony z żydowskich rodziców na ziemi zamieszkanej przez muzułmanów (w Konstantynopolu ok. 1519 roku), syn człowieka pracującego dla handlarza niewolników ucieka jako dziecko prawie do Wenecji, by tam malować. W rodzinnym mieście jako Żydowi nie wolno mu malować, muzułmanie też nie akceptują malarstwa. Pod fałszywym nazwiskiem zostaje uczniem Tycjana, by w końcu zrobić karierę. Tworzy – głównie na zamówienie weneckich bractw – dzieła zakorzenione w tradycji biblijnej, w kaligrafii osmańskiej i bizantyjskiej sztuce sakralnej. Jest u szczytu sławy, kiedy pozamałżeński związek z młodą Żydówką powoduje ujawnienie kłamstwa i doprowadza go przed trybunał inkwizycji.

Metin Arditi z widoczną przyjemnością opisuje ruchliwy bazar w Konstantynopolu, bunt chłopca spragnionego rysunku i obrazów, jego nagły wyjazd... Potem czytelnik odnajduje Turquetta w wieku dojrzałym, żonatego, uznanego artystę uczestniczącego w subtelnej grze o wpływy podczas jakże bogatego weneckiego renesansu, który jest czasem jego chwały – i upadku.

Powieść Turquetto otrzymała w roku 2011 Prix Jean-Giono.

 

Patronat medialny:

 


Recenzje
Data: 15 października 2013
Autor: Recenzja z blogu lowiskoksiazek.blogspot.com
Ocena:

Arditi sięga głęboko do wyobraźni, by opowiedzieć nam o żydowskim chłopaku z Konstantynopola, potomku wygnańców z Hiszpanii, wychowanego wśród mieszkających nad Bosforem Greków, Turków, Żydów i Ormian, pomiędzy ludźmi różnych wyznań, języków, tradycji i kultury. I o późniejszych latach, gdy pod przybranym nazwiskiem cieszy się poważaniem i uznaniem w samej Wenecji, gdzie sztukę malarską doskonalił w pracowni Tycjana. Aż po wydarzenie, które sprawiło, że jego nazwisko i obrazy (poza jednym, wspomnianym wcześniej portretem) nie zachowały się do dzisiejszych czasów. Powieść Arditiego nie jest jednak po prostu literackim śledztwem czy próbą przywrócenia pamięci renesansowego artysty, który należał do największych malarzy epoki. To historia człowieka, który zbuntował się przeciw przymusowi zajmowania określonego stanowiska w społeczeństwie z racji urodzenia. Który na każdym kroku zyskiwał potwierdzenie, że pochodzenie ma większe znaczenie niż talent i potrzeby serca. Także poprzez doświadczenie innych ludzi, w tym własnych rodziców.

Pełna wersję recenzji czytaj na blogu lowiskoksiazek.blogspot.com

Data: 16 lipca 2013
Autor: Recenzja z portalu myliterarytour.wordpress.com
Ocena:

Od samych początków istnienia powieści wiadomo, że utwory inspirowane rzeczywistymi wydarzeniami, lecz będące w większości wytworem wyobraźni artysty, osiągają największe uznanie. Metin Arditi w swej książce o bardzo enigmatycznym tytule „Turquetto” wydaje się być powieściopisarzem aż do przesady tego świadomym. Opowieść w niej zawarta zawiera w sobie wszystkie elementy jakie są potrzebne do tego, aby powstało dzieło poruszające i co najważniejsze zapadające w pamięć. Swoich czytelników przenosi w malarski świat renesansu XVI wieku. Nie brak tutaj zatem wielkiej polityki, ogromnych pieniędzy, zwalczających się nawzajem religii, miłości oraz morderstw. Autor, choć mieszka w Szwajcarii, ze względu na swoje pochodzenie jest pisarzem, którego styl o wiele bardziej przypomina literaturę arabską niż europejską. Jeżeli do kogokolwiek można by było go porównać to właśnie do Orhana Pamuka, który tak samo jak on tworzy rozdziały niezbyt obszerne i do przesady konkretne, a jego fabuły oparte są na wielu perspektywach będących konsekwencją wprowadzenia wielu równoprawnych narratorów, którzy przy okazji uczestniczenia w wątku głównym opowiadają o swoim życiu. Wszystko zaczyna się w Konstantynopolu, we wrześniu 1531 roku. Żyje tam młody syn biedaka, Eliasz Soriano, który jest Żydem. Ze względu na wyznanie nie może poświęcić się swojej największej pasji – malowaniu..

Pełną wersję recenzji czytaj na myliterarytour.wordpress.com

Data: 24 czerwca 2013
Autor: Piotr Wawrzeńczyk, recenzja z portalu mgzn.pl
Ocena:

Jeśli jednak Dan Brown w swych heroicznych eposach tworzy coś na kształt nadmuchanych, gumowych zbiorowisk tandetnej fauny, to Martin Arditi  swoją prozą zaledwie rozsiewa aromatyczny, trącący wschodnio powiew. Może nie narkotyzujący, ale kumulujący percepcję w jednym kierunku (wschodnim), przyjemnie łechcący wyobraźnię.

Pełną wersję recenzji czytaj na mgzn.pl

  • O AUTORZE
  • O AUTORZE
Metin Arditi
to szwajcarski pisarz pochodzenia tureckiego. Wychował się w Szwajcarii, studiował na politechnice w Lozannie. Obecnie mieszka w Genewie, gdzie aktywnie uczestniczy w życiu kulturalnym,...
  • POLECANE KSIĄŻKI
  • POLECANE KSIĄŻKI
}
}
}
}
}
}
}
}
Copyright © by NSB 2007-2015
Wykonanie: YELLOWTEAM.PL

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.