Jeanne Bourin
Sekrety kobiet złotnika
Sekrety kobiet złotnika
Tytuł oryginału: La chambre des dames
Język oryginału: francuski
Przekład: Anna Michalska
Oprawa: twarda
Format: 145 x 235 mm
Formaty ebook: epub mobi
ISBN: 978-83-7392-433-8
Wydanie: I
Data wydania: czerwiec 2013
Ilość stron: 472
Jeanne Bourin
Sekrety kobiet złotnika
OPIS

Powieść, wydana w 1979 r., przenosi nas do średniowiecznego Paryża za czasów panowania Ludwika IX Świętego.

Jest rok 1246, w domu złotnika Szczepana Brunela i jego żony Matyldy odbyło się właśnie wesele ich piętnastoletniej córki Floriny, które stanie się zalążkiem wielkich wstrząsów dotykających całą rodzinę.

Niczym przez filtr średniowiecznych iluminacji obserwujemy zmieniające się pory roku, chodzimy dawnymi paryskimi ulicami, uczestniczymy w codziennym życiu zamożnej rodziny mieszczańskiej, w pracy, zwyczajach, zabawie, wczuwamy się w wielkie namiętności, dramaty, rozterki i cierpienia. Główną bohaterką powieści jest Matylda, żona złotnika i jego współpracownica, znacznie młodsza od męża, matka sześciorga dzieci. Stara się wypełniać obowiązki przynależne do swojego stanu, lecz przeżywa chwile buntu, nie jest wolna od słabości i wahań. W takich chwilach może liczyć na wsparcie duchowe stryja, kanonika z Notre-Dame. Drugą pierwszoplanową postacią jest jej córka Florina, którą poznajemy jako radosną i olśniewającą pannę młodą z ufnością spoglądającą w przyszłość...

Znana mediewistka Regine Pernoud, autorka wielu wybitnych książek, m.in. „Kobieta w czasach wypraw krzyżowych”, „Kobieta w czasach katedr”, „Ryszard Lwie Serce”, „Inaczej o średniowieczu””  tak pisze w przedmowie: „Powieść Jeanne Bourin sprawia historykowi rzadką przyjemność, przedstawia bowiem obraz średniowiecza, który zrywa z tradycyjnym widzeniem tego okresu przez pisarzy (nie mówiąc już o dziennikarzach!).(…) To bardzo dziwne, że przyjęliśmy uważać, iż spośród sześciu tysięcy lat, które liczy historia człowieka, jedno tysiąclecie od piątego do piętnastego wieku wydało na świat jedynie potwory i nieokrzesanych ludzi, stworzenia niedożywione, niedorozwinięte i ograniczone umysłowo. To, że w tym samym okresie powstały takie cuda, jak Mont-Saint-Michel, portal z Reims, poezja trubadurów i romanse rycerskie nie przeszkodziło w legendzie ciemnego średniowiecza, ciemnej plamy w historii człowieka – legendzie starannie podtrzymywanej na wszystkich stopniach edukacji od szkoły podstawowej do uniwersytetu (który przecież został powołany do życia w tamtych ciemnych wiekach!) (…) Czytelnik może być zaskoczony: nie tak nauczono go wyobrażać sobie życie w XIII wieku”.

 

Powieść La chambre des dames (dosł. Komnata dam) spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem krytyki i czytelników i dostała nagrodę Grand Prix czytelniczek „Elle” oraz Prix des Maisons de la Presse. Jej dalszy ciąg Le Jeu de la tentation był również bestsellerem.Obie książki zostały zaadaptowane na serial telewizyjny.

Posłuchaj ciekawej audycji o średniowiecznym Paryżu TUTAJ.


Recenzje
Data: 22 sierpnia 2013
Autor: Ryszard Struck, recenzja z portalu histmag.org
Ocena:

Akcja powieści rozgrywa się we Francji lat 1246–1255, w czasach rządów Ludwika IX Świętego. Trudno tu odmówić autorce dbałości o realia epoki, które odmalowane zostały niezwykle plastycznie. Zadbała ona zresztą o przedmowę Régine Pernoud, znakomitej mediewistki, autorki wybitnych książek naukowych na temat tego okresu. Ta rekomendacja stanowi dla czytelnika mniej obeznanego z epoką mocną gwarancję, że – choć trudno zarysowane tło historyczne traktować jako podręcznik do średniowiecza – z pewnością dowie się przy okazji wiele o życiu w tamtych czasach. (...)
Książka jest niezwykle „kobieca” i to kobiety są jej głównymi bohaterkami, na pewno więc wśród czytelników książki przeważać będą Panie. Choć i Panom polecam lekką historyczną powieść obyczajową – wciągającą i znakomitą na ostatnie dni lata.

Pełną wersję recenzji czytaj na portalu histmag.org

Data: 25 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu pulchralibra.blogspot.com
Ocena:

Szczepan Brunel i jego żona Matylda mają swój zakład złotniczy przy paryskiej Quincampoix. Dzięki wysokiej jakości wyrobom i uznaniu ze strony panującego wówczas we Francji króla Ludwika IX, są w stanie zaspokoić potrzeby swego licznego potomstwa. Jak to jednak w życiu bywa, dzieci dorastają i powoli opuszczają rodzinne gniazdo. I właśnie od dnia ślubu jednej z córek państwa Brunel - Fioriny, rodzinę zaczynają spotykać nieszczęścia. Jakie przeciwności losu czekają na bohaterów powieści i czy dzięki wsparciu rodziny uda się im znaleźć szczęście, dowiecie się podczas lektury powieści Sekrety kobiet złotnika.

Pełną wersję receznji czytaj na blogu pulchralibra.blogspot.com.

Data: 17 lipca 2013
Autor: Bartek Paszylk, recenzja z portalu dzikabanda.pl
Ocena:

Francuska specjalistka od powieści średniowiecznej, Jeanne Bourin, zaprasza nas na podróż w czasie do XIII-wiecznego Paryża, gdzie odwiedzimy dom pewnego statecznego złotnika i zgłębimy setki uczuciowych rozterek dręczących otaczające go kobiety.

Bourin przepięknie opisuje zarówno swoich bohaterów, jak i sam średniowieczny Paryż, niejednokrotnie zasypując czytelnika mnóstwem sprytnie wychwyconych detali, dzięki czemu odnosimy wrażenie obcowania z rzeczywistymi ludźmi i światem będącym na wyciągnięcie ręki – zupełnie jakby nie dzieliły nas od niego setki lat. Sercowe dramaty kobiet złotnika – zresztą nie tylko tych dwóch najważniejszych wymienionych powyżej – także zostały przedstawione intrygująco, a do tego autorka zadbała o to, aby uczuciowe zawirowania dotykające zakochaną w Wilhemie Matyldę, zakochanego we Florinie Wilhelma i zakochaną w świeżo poślubionym małżonku Florinę naprawdę nas zaskakiwały.

Zaś co do bogato nakreślonego historycznego tła powieści: we wstępie pisarka otrzymuje pochwałę od nieżyjącej już, cenionej francuskiej historyk Régine Pernoud za to, że w przeciwieństwie do zdecydowanej większości prozaików udało jej się ukazać średniowiecze w sposób realistyczny, a więc bez silenia się na standardowe uwypuklanie jego mrocznych stron czy barbarzyńskich występków, jakie miały wówczas miejsce. I rzeczywiście: po lekturze „Sekretów kobiet złotnika” można odnieść wrażenie, że Paryż roku pańskiego 1246 nie był miejscem dzikszym niż choćby współczesna warszawska Praga.

Pełną wersję recenzji czytaj na dzikabanda.pl.

Data: 17 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu zkafkanadmorzem.blogspot.com
Ocena:

Ale to powieść przede wszystkim o człowieku – kolejny raz sprawdza się teza o niezmienności natury ludzkiej. Tak samo jak dziś, tak i wtedy, człowiekiem targały namiętności, był słaby i poddawał się podmuchom wiatru – gdy zawiał w stronę miłości, zawsze szło się wraz z nim. Tak samo w średniowieczu jak i dziś szlak człowieka znaczą intrygi i skandale, a wszystkie podyktowane są chęcią, by ktoś nas kochał. Być może tamte kobiety znały więcej różnych nabożeństw, niż te dzisiejsze, ale tak samo chciały się podobać i tak samo oczy świeciły im się do złotych ozdób. Być może częściej klękały, ale tak samo jak i dziś, lubiły to czynić także po to, by oddać się mężczyźnie. Bourin bezwstydnie zdziera z nich szaty – zagląda im do sypialni, do kuchni, do kościoła. Zakrada się wszędzie tam, gdzie jest człowiek i portretuje go z ukrycia, by pokazać prawdę o nim.


Ale także, by czytelnika zabawić i dać mu doskonałą rozrywkę. Bo ta książka jest po prostu dobrym czytadłem, ma miłość, śmierć, zdradę, winę i karę – wszystko to, co sprawia, że trudno oderwać się od lektury. I czyta się to jak złoto, za plecami złotnika, który nieświadomy jest tajemnic, jakie tkwią między udami i w głowach jego kobiet.
 
Pełną wersję recenzji czytaj na zkafkanadmorzem.blogspot.com.
Data: 16 lipca 2013
Autor: Kamil Świątkowski, recenzja z portalu przykominku.com
Ocena:

Romans historyczny kojarzył mi się do tej pory z historią bardziej lub mniej miłosną, której głównymi uczestnikami są postaci zapisane na kartach kronik. Jeśli nie były to postaci autentyczne, to przynajmniej były stylizowane na takie, które na tych kartach mogłyby wystąpić. To oczywiście duże uogólnienie. A bohaterowie i bohaterki Sekretów... wydają się być tacy zwyczajni.

No dobrze – może nie aż tak zwyczajni – bycie złotnikiem, zwłaszcza takim znanym w mieście (co dopiero w stolicy), wyznaczało już dość wysoki status. Jak łatwo się domyślić, ludzie zamożniejsi mają nieco inne tematy przy stole i inne troski, niż ci, będący niżej na społecznej drabinie. Trochę inaczej wygląda też wpadanie w tarapaty i wychodzenie z nich. Ale trzeba też przyznać, że nie tylko bohaterowie przyciągają uwagę czytelnika w przypadku Sekretów.... Uważny smakosz znajdzie między wierszami niemałą porcję informacji o średniowiecznym Paryżu. Tak było w moim wypadku. Kilka słów przedmowy, w wykonaniu Regine Pernoud, dość intensywnie ustawiło mój punkt zaczytania właśnie na tym kierunku.

Pełną wersję recenzji czytaj na przykominku.pl.

Data: 9 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu literackie-skarby.blogspot.com
Ocena:

Osadzona w realiach średniowiecznego Paryża powieść Jeanne Bourin to historia, w której pierwsze skrzypce gra cielesność. Staje się to jasne od pierwszych niemal scen, gdy wraz z narratorem zaglądamy do pokoju, w którym Matylda Brunel, żona złotnika, dokonuje porannej toalety. Autorka nie szczędzi opisów jędrnego jak dojrzały owoc ciała bohaterki, które, jak się okazuje wkrótce, staje się dla niej źródłem udręki, niezaspokojone z powodu starczej niemocy męża.

Motyw ten wyznacza linię tematyczną, której opowieść trzymać się będzie do samego końca. Na przekór ideałom epoki, w której brudne i grzeszne ciało spychane było na margines uwagi przez świętego, Bogu podporządkowanego ducha, tutaj głównym tematem jest właśnie to co pierwotne i zwierzęce, tajone (lub wychodzące na jaw z wielkim hukiem) pragnienia rozbudzonych zmysłowo córek i żony mistrza Brunela.

Pełną wersję recenzji czytaj na literackie-skarby.blogspot.com.

Data: 9 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
Ocena:

Akcja powieści rozgrywa się w XIII-wiecznej Francji, kraju w którym rządził  Ludwik IX. Okres o tyle ciekawy, co pełen kontrastów, przesądów, ciemnoty. Takie zdanie o średniowieczu ma większość z nas. Stereotypy jakie znamy, zostają jednak obalone w opowieści Jeanne Bourin. Pisarka udowadnia nam, że wieki średnie to nie jak się powszechnie sądzi okres ciemnoty i zacofania. Za jej sprawą poznajemy świat ludzi mądrych, oświeconych, żądnych wiedzy.(...)

Ogromnym plusem powieści są jej bohaterowie. Co rzadko spotykane w tekstach dot. średniowiecza, mam wrażenie, iż stroną silniejsza są kobiety, które z reguły traktowane były jako marionetki, ozdoby. Bohaterki Bourin są różne, ale jedno je łączy - silny charakter i dążenie do realizacji własnych celów. Część z nich spełnia się nawet w pracy zawodowej, co w pewnych sferach było w okresie średniowiecza nie do pomyślenia.


"Sekrety kobiet złotnika", to wspaniała, pełna czaru, historycznych smaczków i pasji opowieść. Losy rodziny Brunelów nakreślone są z wielkim rozmachem, przy pomocy pięknego języka, który jest kolejnym atutem książki. Autorka zatroszczyła się o frapującą fabułę, piękny styl, ale i mnóstwo smaków i smaczków z okresu średniowiecza.Doskonała lektura nie tylko na wakacje. Jeżeli lubicie ciekawą, niebanalną prozę, dobrą powieść, frapujące sagi i historyczne klimaty, "Sekret kobiety złotnika" jest pozycją dla was.

Pełną wersję recenzji czytaj na pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com.

Data: 1 lipca 2013
Autor: Recenzja z blogu tu-czytam.blogspot.com
Ocena:

Jeanne Bourin wprowadza odbiorców do domu złotnika, prezentując jego młodą wciąż żonę oraz dorastające córki. Nie wszystkie spośród sześciorga dzieci przykuwać będą uwagę, autorka skupi się na tych postaciach, które burzliwie wkraczają w dorosłość. Pojawia się tu wiara w uszczęśliwiającą miłość na całe życie, ale także silne pożądanie, które zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. Kobiety z domu złotnika nie są bezwolnymi ofiarami, doskonale zdają sobie sprawę z potęgi cielesności. Owszem, bywają rozdarte między powinnościami dobrych i wiernych żon, a powabami obcych mężczyzn, ale wychowanie ani kultura, religia ani strach przed opiniami innych nie powstrzymają ich przed realizacją najbardziej śmiałych planów. Bourin daje im szansę: bohaterki mogą wybrać, czy to stabilizację i tęsknoty, czy – miłosne przygody i emocjonalne rozterki.

Pełną wersję recenzji czytaj na tu-czytam.blogspot.com

Data: 28 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu markietanka-mojeksiazki.blogspot.com
Ocena:

"Sekrety kobiet złotnika" to świetnie napisana powieść obyczajowa zaprawiona sporą dawką erotyzmu. To niezwykła opowieść o kobietach rodu Brunel, pełnych tłumionych emocji i uczuć, świadomych swej kobiecości i seksualności - do czego je to doprowadzi, sami musicie przeczytać. Ich życie nie jest usłane różami, każda z nich ma swoje problemy i dylematy do pokonania. To kobiety wiodą prym w tej powieści, nie są one słabymi istotkami opartymi na mężczyznach, są ich partnerkami, pracują, mają własne zdanie i własne zajęcia. To mocne i gorące kobiety. 



Autorka operuje piórem niezwykle lekko i tworzy bardzo plastyczne, barwne obrazy rzeczywistości i życia w XIII wieku. Przeczytałam tę powieść z ciekawością, polubiłam bohaterki i mam ochotę na więcej. Pozostał niedosyt.... Polecam!
 
Pełna wersję recenzji czytaj na blogu markietanka-mojeksiazki.blogspot.com.
Data: 26 czerwca 2013
Autor: Adrianna Michalewska, recenzja z portalu zbodniczesiostrzyczki.pl
Ocena:

Autorka stworzyła historię, obok której nie sposób przejść obojętnie. Średniowieczna powieść o miłości niespełnionej, takiej, która szarpie trzewia i odbiera sen, to główny motyw Sekretów kobiet złotnika. Piękna Matylda, kobieta w wieku trzydziestu pięciu lat, wydaje za mąż swą córkę, złotowłosą Florencję. Zarówno Florencja, jak i jej wybranek Filip, są dworskimi minstrelami, twórcami poezji miłosnej. Na ślubie pojawia dwudziestoośmioletni Wilhelm, sukiennik i dostawca skór na dwór króla Ludwika IX Świętego. Mężczyzna nie odrywa oczu od młodziutkiej panny młodej i nietrudno zgadnąć, że pragnie jej jak niczego na świecie. Tymczasem silny i męski Wilhelm rozbudza zmysły jej matki, Matyldy, która od lat żyje w przymusowym celibacie, ze względu na niemoc niemłodego jej męża....

Pełną wersję recenzji czytaj na zbrodniczesiostrzyczki.pl.

Data: 26 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu zapachyksiazek.blogspot.com
Ocena:

Jeanne Bourin za pośrednictwem książki Sekrety kobiet złotnika zabiera czytelników w magiczną podróż po XIII wiecznej Francji. Dlaczego magiczną? A no, dlatego że autorka skupiła się na ukazaniu Paryża w odsłonie rozkwitu średniowiecza. Bardzo często, gdy myśmy o tej epoce, skupiamy się na jej wczesnym charakterze. Tam rzeczywiście nie rzadko mieliśmy do czynienia z ciemnotą, zaślepieniem i wiarą w zabobony.  Jednak obok tego wszystkiego rozkwitała nauka, sztuka i filozofia. Skupmy się jednak na książce, bo to ona stała się podstawą do owych rozważań. Zacznę od tego, że czułam się wyjątkowo mogąc bez umiaru zaczytywać się prozie Bourin. To tak jakbym dostała przepustkę do innego świata, pozwolenie aby rzucić okiem… Niesamowite uczucie.

Pełną wersję recenzji czytaj na zapachyksiazek.blogspot.com

Data: 21 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu kasjeusz.blogspot.com
Ocena:

Bourin przedstawia wiele odmian miłości: romanse, uczucia niespełnione, złamane serca, więź matki z dziećmi. Matylda poślubiła Szczepana, mając czternaście lat. Podziwiała wówczas tego powszechnie szanowanego mężczyznę, teraz zaś coraz częściej zdarza się jej żałować pochopnej decyzji. Małżonków łączą dzieci i długie godziny spędzone nad obróbką złota. Bohaterka bowiem chętnie projektuje monstrancje albo biżuterię w sklepie na ulicy Quincampoix. Florina i Filip natomiast są świeżo po ślubie, świata poza sobą nie widzą. Nigdy się nie zmienimy, deklarują. (...)


Bourin pieczołowicie odtwarza życie codzienne mieszkańców trzynastowiecznego Paryża. Przedstawia strój Matyldy w najdrobniejszych szczegółach, nie zapominając o złoconych ciżemkach z kordobańskiej skóry czy haftowanym pasku, z którego zwisa sakiewka. Opisuje uczty zamożnych mieszczan (na ich stołach pojawiają się m.in. szczupaki z pieprzem, kremy, rzeżucha dla odświeżenia podniebienia) i obchody święta majowej miłości, kiedy to panny biorą udział w radosnych procesjach, samodzielnie wybrawszy towarzyszącego im kawalera (mężatki też mogą zatańczyć z partnerem innym niż mąż).

 

Pełną recenzję czyataj na kasjeusz.blogsopot.com

Data: 21 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu zwiedzamwszechswiat.blogspot.com
Ocena:

Trzeba przyznać, że okres średniowiecza w ludzkiej świadomości nie ma dobrego pijaru. Przez stulecia utrwalił się pogląd, że to czas biedy i zacofania, ciemna plama w historii ludzkości, powszechnie kojarzona z czarną śmiercią, upadkiem kultury, ograniczeniem umysłowym i fanatyzmem religijnym.

Jak fałszywy i krzywdzący, a w najlepszym razie niepełny jest to obraz, przekonujemy się sięgając chociażby po publikacje francuskiej mediewistki Regine Pernoud specjalizującej się w tematyce dotyczącej znaczenia i roli kobiet w wiekach średnich, autorki biografii najsłynniejszych kobiet tej epoki. Aby zmienić swoje wyobrażenie o średniowieczu, warto też sięgnąć po powieść Jeanne Bourin, "Sekrety kobiet złotnika". (...)


Powieść Jeanne Bourin cechuje niezwykła plastyczność, wyrafinowanie, a zarazem prostota stylu, lekkie pióro uwidaczniające się w dynamicznych, naturalnych dialogach i malowniczych, bogatych w szczegóły opisach życia codziennego i stanów emocjonalnych bohaterów. Wyjątkowo wiernie odtwarza wszelkie aspekty średniowiecznej rzeczywistości: obyczaje i tradycje, zabawy, zwyczaje i zajęcia mieszczańskie, dworskie i życia zakonnego, skupiając się na szczegółach dotyczących ówczesnej mody i diety, a nawet medycyny. Całość przykuwa uwagę nie tempem akcji, ale sugestywnością opisywanych realiów, wiarygodnością charakterologiczną postaci i obyczajową epoki, niespiesznie snującą się, ale pełną dramatycznych, życiowych zwrotów akcji fabułą. Otwarte zakończenie pozwala domyślać się kontynuacji, na co skrycie liczę, gdyż bardzo przywiązałam się do bohaterów wykreowanych przez Jeanne Bourin i ogromnie jestem ciekawa ich dalszych losów. W oczekiwaniu na drugą część "Sekretów kobiet złotnika" polecam Wam gorąco lekturę niniejszej powieści przekonana, że dacie się jej oczarować podobnie jak ja.


Pełną wersję receznji czytaj na zwiedzamwszechswiat.blogspot.com

Data: 19 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu lowiskoksiazek.blogspot.com
Ocena:

 Trzynastowieczny Paryż uchwycony w „Sekretach kobiet złotnika” jest miejscem tętniącym życiem, przyciągającym do siebie kupców, studentów i trubadurów, na których pieśni czekał przychylny dwór. Z rozległymi ogrodami przy domach, w których hodowano własne kwiaty, zioła i warzywa. Z czystą Sekwaną, która oferowała zaciszne zatoczki i niewielkie piaszczyste plaże. Z działającymi łaźniami, w których zmywano powszechny w naszym przekonaniu średniowieczny brud. Ze szpitalami, w których otaczano najlepszą możliwą opieką chorych i ciężarne (oczywiście w zgodzie z ówczesną wiedzą medyczną). Z królem, do którego mogła się bezpośrednio udać na skargę zwykła mieszczka. Ku mojemu zdziwieniu był to też Paryż kobiet, które zajmowały się leczeniem chorych, układaniem poezji, projektowaniem wyrobów złotniczych, kopiowaniem ksiąg. Za to, że ten tak różnorodny i niekiedy zdumiewający obraz był prawdą, poręczyła Régine Pernoud, nieżyjąca już francuska mediewistka, autorka m.in. takich książek, jak „Kobieta w czasach wypraw krzyżowych”, „Kobieta w czasach katedr” czy „Inaczej o średniowieczu”. O tym, że nie był to świat idealny świadczy fabuła powieści, której najważniejszymi bohaterkami są kobiety, a jej podstawą - ich troski, sercowe rozterki, życiowe problemy.


Tytułowe kobiety złotnika pochodzą z zamożnej rodziny, ale nawet pozycja nie jest w stanie uchronić je przed wszystkimi zagrożeniami i pułapkami. Zwłaszcza, gdy niebezpieczeństwo czai się w nich samych, ich myślach i pragnieniach. Ciekawie jest obserwować, jak walczą z pokusami, z pragnieniami ciała niemożliwymi do urzeczywistnienia poza związkiem małżeńskim. Jak zmagają się z nimi nie ze względu na możliwość kary. Problem ten dotyka je, gdy są już dojrzałe, świadome swoich potrzeb jak Matylda, czy tak niedoświadczone jak córka Matyldy, Florina. Chociaż nie są to jedyne ciekawe kobiece postacie w tej powieści, losy matki i córki zostały zaakcentowane najmocniej, ich przebieg (zwłaszcza w przypadku Floriny) jest najdramatyczniejszy i najbardziej przyciąga uwagę. Czytając o ich perypetiach, zapominałam momentami o rzeczywistości. To, co im się przytrafiało, traktowałam tak, jakby dotykało osobiście mnie lub kogoś mi bliskiego. A przecież na początku nie spodziewałam się, że w ogóle wczuję się tego rodzaju historię. Nie przepadam za określeniem „literatura kobieca”, ale w tym wypadku nie sądzę, by „Sekrety kobiet złotnika” mogły tak samo poruszyć czytelnika-mężczyznę jak czytelniczkę.

Pełną wersję recenzji czytaj na blogu lowiskoksiazek.blogspot.com

Data: 19 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu stulecieliteratury.blogspot.com
Ocena:

Średniowiecze, nazywane wiekami ciemnymi, gdzie kobiety nie miały żadnych praw i były właściwie całkowicie uzależnione od mężów, gdzie każdy przejaw indywidualności, odmienności, wyróżnienia się w społeczeństwie był odbierany jako zagrożenie, oznaka powiązań z diabłem, czarną magią i złem. Tak ta epoka przedstawiana była na przestrzeni stuleci i w zasadzie w dwudziestym pierwszym wieku niewiele się pod tym względem zmieniło. Dlatego warto sięgnąć po powieść Jeanne Bourin „Sekrety kobiet złotnika”, by zmienić swoje wyobrażenie o średniowieczu. (...)

Co jest takiego niezwykłego w powieści Bourin? Jej odmienność w opisywaniu średniowiecza. Autorka bowiem nie postrzega go jako wieków ciemnych, a w swojej książce kieruje się stricte opiniami historyków powziętymi na podstawie całego szeregu dokumentów, zapisków nawet ksiąg rachunkowych przedstawiających życie codziennie w tym okresie. Bo historia mówi coś zupełnie przeciwnego niż pokazują media i także książki, mianowicie średniowiecze będące często synonimem zacofania tak naprawdę było wiekiem nauki, przecież wtedy powstawały m.in. pierwsze uniwersytety, tak więc nie można go postrzegać tak jednoznacznie jako okresu głupoty i brudu. Autorka skupia się na romansach, zdradach, poświęceniach, czyli uczuciach tak ważnych w każdej epoce.

„Sekrety kobiet złotnika” Jeanne Bourin to świetna powieść, doskonale oddająca ducha czasów średniowiecza. Napisana prostym, przystępnym językiem, z wartką akcją, nieprzewidywalnymi jej zwrotami, zaskakującymi zakończeniami i tutaj muszę powiedzieć, że niektóre decyzje bohaterów mi się nie podobały. Książka, która wciąga czytelnika całą sobą, od której nie można oderwać wzroku ani umysłu i która zapewnia doskonała lekturę zarówno na deszczowe jak i upalne dni. Ponadto powieść rozbudza apetyt na więcej, a że jest to pierwsza część, wydana w 1979 roku, to mam nadzieję, że doczekamy się polskiego wydania kolejnego tomu „Le Jeu de la tentation”. Pokusiłabym się również o obejrzenie serialu zrealizowanego na podstawie obu części, ale to pewnie byłoby już za wiele szczęścia. 

Pełną wersję recenzji czytaj na blogu stulecieliteratury.blogspot.com.

Data: 19 czerwca 2013
Autor: Recenzja z portalu granice.pl
Ocena:

Barwne Wieki średnie


Paryż i okolice, rok 1246. Czasy panowania Ludwika IX Świętego. Biedni i zamożni mieszczanie żyją, chorują, umierają, kochają, żenią się, wychowują dzieci, pracują i tracą czas. Choć inaczej się wysławiają, choć posługują się na co dzień innymi rzeczami, są w gruncie rzeczy niezwykle do nas podobni. Pragną szczęścia, szukają go w miłości i w miłostkach, w namiętnościach, w pracy i w zabawie. Żyją często problemami dla nas zrozumiałymi. Gubią się w sieci uczuć i emocji.


Obserwujemy z bliska życie zamożnej rodziny złotnika Szczepana Brunela i jego żony Matyldy. Nastąpił w nim przełom, gdy piętnastoletnia córka Florina wyszła za mąż za niewiele starszego truwera Filipa. Dla Matyldy, która jest bardzo związana ze swoimi dziećmi, to poważna zmiana, nakładająca się na problemy pojawiające się w jej małżeństwie. Dużo od niej starszy Szczepan nie spełnia oczekiwań ciągle jeszcze pełnej życia, spragnionej rozkoszy miłości fizycznej i namiętności żony. Także pozostałe dzieci, które są dla niej sensem życia i oparciem, zaczynają szykować się do opuszczenia domu, myślą o samodzielności. Kobietą targają emocje. Jest zafascynowana kuzynem Filipa, kuśnierzem Wilhelmem Dubourgiem. To przystojny mężczyzna, zwracający na siebie uwagę kobiet, interesujący, choć zarazem budzący niepokój gwałtownością, nutą nieokrzesania. Matylda zauważa, że zakochał się on we Florinie i nie bacząc na nic, pragnie być blisko młodej, szczęśliwej mężatki. Rozterki, niepewności, namiętności opanowują bohaterów i komplikują ich życie. Ulegają im, walczą z nimi, próbują okiełznać lub dają się ponieść fali emocji. Decyzje podejmowane pod wpływem chwilowych namiętności zmieniają życie, nierzadko niszcząc bezpowrotnie to, co latami z mozołem budowano. (...)

Co jest najbardziej interesujące w tej powieści? Przede wszystkim ukazanie życia w XIII wieku, w średniowieczu nie jako samego pasma udręk, ale jako epoki tętniącej życiem, barwnej i żywiołowej. Odmitologizowanie tych czasów. Zaskakujące dla wielu może być pisanie o Sekwanie, w której można się kąpać, o nawykach porannych kąpieli i mycia rąk przed posiłkami (warto porównać z poglądami naukowymi na temat wody i czystości w XVI i XVII wieku). Zauroczyć mogą opisy zajęć, ubiorów, pieczołowitych przygotowań do codziennych czynności. Zdziwić może pisanie o dbałości o czystość pomieszczeń, o świetnej organizacji pracy w dużym miejskim szpitalu. Wielu spodoba się towarzysząca temu solidna mieszanka emocji i towarzyszących im wydarzeń. Zdrady, romanse, rycerskość, wierność, uleganie namiętnościom i stawianie czoła słabościom - cechy ludzkie nieustannie ścierają się, tworząc, komplikują, niszcząc. Uczucia postaci odmalowane są mocnymi pociągnięciami pędzla. Opisy są pełne detali, rozmachu i uroku. Umiejętności pisarki sprawiają, że doskonale możemy wyobrazić sobie domy, warsztaty, ulice i przemierzających je ludzi. Średniowiecze tu przedstawione to czas ukazany jako ten, w którym ludzie intensywnie żyli i cieszyli się życiem. Historia uczy bowiem, że nie ma czasów, kiedy ludzie tylko męczą się i cierpią. Nawet w najcięższych chwilach, w najtrudniejszych momentach życia ludzie zawsze starają się kochać, przyjaźnić, być w jakiś sposób szczęśliwymi. Szczególną rolę w fabule pełnią kobiety, które - wbrew współczesnym obiegowym opiniom - nie czują się wcale gorsze, stłamszone, zniewolone. Zajmują ważną rolę w życiu rodziny i miasta, mają wpływ na wiele spraw. Potrafią cieszyć się życiem nie mniej niż dzisiaj.

Pełną wersję recenzji czytaj na portalu granice.pl

Data: 11 czerwca 2013
Autor: Recenzja z blogu slowemmmalowane.blogspot.com
Ocena:

"Sekrety kobiet złotnika" to książka po raz pierwszy wydana we Francji w 1979 roku, choć Jeanne Bourin (1922 – 2003) skończyła ją pisać jak wskazuje data umieszczona na koniec tekstu w książce latem 1977 roku. Powieść została nagrodzona Grand Prix czytelniczek „Elle” oraz Prix des Maisons de la Presse. Jej dalszy ciąg "Le Jeu de la tentation" był również bestsellerem. Obie książki zostały zaadaptowane na serial telewizyjny nakręcony w latach 80. XX wieku.
Fabuła powieści osadzona jest w trzynastowiecznej Francji za panowania Ludwika IX.

Pierwsza część zatytułowana "Majowa miłość" rozgrywa się w Paryżu i jego okolicach i obejmuje okres od kwietnia 1246 roku do lutego 1247 roku. Druga część to tytułowe "Sekrety kobiet złotnika", które obejmują okres od września 1253 roku do sierpnia 1255 roku i dzieje się głównie w Turenii. To, że mamy dwa odmienne tytuły nie oznacza wcale, że są to dwa odrębne opowiadania. Obie części składają się na powieść, z tym, że druga jest kontynuacja perypetii bohaterów poznanych w pierwszej, acz parę lat wcześniej. Poznajemy rodzinę Matyldy i Szczepana Brunelów dzień po zaślubinach ich piętnastoletniej córki Floriny z siedemnastoletnim truwerem Filipem Thomassinem. Młodzi są szczęśliwi po pierwszej wspólnie spędzonej nocy, ale matka Floriny już jest pełna niepokoju. Otóż na ślub przybył kuzyn Filipa, kuśnierz Wilhelm Dubourg, przystojny acz mający w sobie coś nieokrzesanego i buńczucznego. Matylda młodsza od męża o dwadzieścia cztery lata, urodziwszy kilkoro dzieci, nadal była spragniona fizycznej miłości. Mąż jednak nie potrafił już sprostać zadaniu, a teraz Matylda odczuwa do nowego nieznajomego skrywane pragnienie namiętności. Tyle tylko, że ten widzi jedynie Florinę. Jest zaślepiony i otumaniony nową miłością, a swoimi krokami i słowami, powoduje to, że młoda kobieta czuje się obezwładniona. To on ratuje ją z rąk goliarda Artusa Czarnego, nachodzi ją, kiedy spodziewa się dziecka, mami wyznaniami. Wszystko nieuchronnie prowadzi do rozstrzygnięcia i do powzięcia przez Florinę decyzji.


To nie jest jednak tylko powieść o trójkącie miłosnym. Poznajemy, bowiem całą rodzinę Brunelów, żyjącą na bardzo dobrym poziomie materialnym, szanowaną w mieście i na królewskim dworze. To rodzina, którą dotyka dobro jak i zło i dramatyczne, pozostawiające traumę i decydujące o dalszym losie wydarzenia. Biedna czternastoletnia Klarencja, biedna Florina, biedny Filip, biedny Wilhelm, biedna Szarlota, biedny Gerard, biedny Rutebeuf,  biedna Matylda, biedny Szczepan... Miłosne rozdarcia, pokutne wyrzeczenia, zdrada, romans, obłuda, tajemnice, a z drugiej strony rycerskość, wierność, wytrwałość, odwaga. Autorka w znakomity sposób wplotła w fabułę wszystkie te cechy. Ta książka porywa stylem, dialogami, opisywanymi zdarzeniami i wytrawnym odmalowaniem uczuć, które targają bohaterami. Akcja w tej książce jest niczym jak piętrząca się rzeka, nie zatrzymuje się nawet na chwilę, goni, a jednocześnie wywołuje u czytelnika wiele emocji. Jeanne Bourin pokazała, że średniowiecze nie było jedynie pełne mroków, głupoty, tortur, chorób, brudu i magii. To była również epoka, w której ludzie kochali, radowali się i płakali, mieli swoje marzenia i plany, byli zajęci pracą i rodziną. Z wnikliwością odtwarza życie codzienne, zajęcia, ubiory, rośliny przydatne w leczeniu chorych, przygotowywaniu pachnideł czy wonności do kąpieli. Podkreśla również rolę kobiety w średniowieczu. Warto wspomnieć, że przedmowę do książki napisała francuska mediewistka Régine Pernoud (1909-1998).


Całą recenzję można przeczytać na blogu slowemmmalowane.blogspot.com
 

  • O AUTORZE
  • O AUTORZE
Jeanne Bourin
Jeanne Bourin urodziła się w Paryżu w 1922 r., zmarła w Mesnil-le-Roi w 2003 r. Wychowała się w rodzinie katolickiej, jednak z czasem odeszła od wiary. Studiowała literaturę i...
  • INNE AUTORA
  • INNE KSIĄŻKI AUTORA
  • Z TĄ KSIĄŻKĄ ZAMAWIANO ROWNIEŻ
  • Z TĄ KSIĄŻKĄ ZAMAWIANO ROWNIEŻ
  • POLECANE KSIĄŻKI
  • POLECANE KSIĄŻKI
}
}
}
}
}
}
}
}
}
Copyright © by NSB 2007-2015
Wykonanie: YELLOWTEAM.PL

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.