Szukaj według autora lub tytułu:

szukanie zaawansowane

DARMOWA WYSYŁKA
BRAKUJE: 65.00zł

nie masz książek w koszyku

karta książki

okładka
  • Tytuł oryginału: LA REINE LIBERTÉ: L’EMPIRE DES TÉNÈBRES
  • Język oryginału: francuski
  • Przekład: Zuzanna Apiecionek
  • Oprawa: broszurowa
  • Format: 145 × 235 mm
  • ISBN: 83-7392-036-6
  • Data wydania: luty 2004
  • Ilość stron: 286

nakład wyczerpany

Christian Jacq

Imperium mroku

Seria "Królowa Wolności". Tom I

 

W Imperium mroku, pierwszym tomie trylogii Królowa Wolności autor przenosi nas w mroczne czasy, gdy Egipt około 1700 r. p.n.e. został podbity przez armię Hyksosów, przybyłych z Azji barbarzyńców, których władcy postawili sobie za cel zniszczyć ziemię faraonów i ich wspaniałą cywilizację, a Egipcjan uczynić swoimi niewolnikami.

Wydaje się, że najeźdźcy osiągnęli cel. Tylko Teby, jako jedyne miasto egipskie, nie zostały podbite, choć ich los wydaje się przesądzony. W Tebach panuje nadal - faktycznie pozbawiona władzy - wdowa po ostatnim faraonie, Teti Mała oraz jej osiemnastoletnia córka, Ahhotep. Ta na pozór bezradna młoda kobieta jest nie tylko piękna, jest także dumna, niezłomna i nieustraszona. To właśnie ona postanowi przeciwstawić się okrutnej tyranii Hyksosów i zdoła wzniecić płomień buntu, który ocali Egipt.

 Dzieje tej nierównej walki o wolność i godność, a także romantyczna historia miłości Ahhotep i jej męża - dzielnego Sekenenre - oto treść tej pasjonującej powieści.

Fragment książki

pokaż

Teti Mała zdawała sobie sprawę, że rozpoczęła decydujące starcie. Jeśli przegra, zwolennicy kolaboracji z Hyksosami odbiorą jej ostatnie prerogatywy i oddadzą miasto Amona okupantowi.

- Wydałam rozkaz - sucho przypomniała królowa.

Szef policji wahał się. Jednym machnięciem ręki mógł przecież pozbyć się tej kruchej istoty, niezdolnej do żadnej obrony, a  nawet zagarnąć resztki bogactw, które jeszcze znajdowały się w pałacu. Taki przewrót byłby jednak  wrogo odebrany przez wojskowych i kapłanów. Z tego konfliktu nikt nie wyszedłby zwycięsko.

- Zachowajmy ostrożność, Wasza Wysokość, i poprzestańmy na wyjęciu knebla.

Dwaj policjanci wyjęli kawałek zgrzebnego płótna.

- Czy jesteś ranna, Ahhotep?  - spytała matka.

- Rani mnie tylko głupota tych nieudaczników! Aż pięciu ich było trzeba, aby dać sobie ze mną radę... Cóż za wyczyn!

- Oskarżają cię o próbę ucieczki i zdradę.

Wszyscy spodziewali się wybuchu gniewu, ale młoda kobieta zachowała zadziwiający spokój. Mierzyła wzrokiem każdego policjanta, tak że pod wpływem siły jej spojrzenia cofnęli się o krok.

- Któż ośmiela się kłamać tak bezczelnie?

- Nie możesz przecież zaprzeczyć, że próbowałaś uciec - powiedział szef policji.

- Czy prawdą jest, że ci ludzie są wartownikami na granicy?

- Tak, ale...

- Czy prawdą jest, że zatrzymaliście mnie w miejscowości Wzgórze Przepiórcze?

- Zgadza się, lecz...

- Czyżby granica przebiegała tak blisko Teb?

- Oczywiście, że nie!

- A więc jak wytłumaczysz obecność strażników w tym miejscu? I dlaczego rozpalili ognisko?

Jeden z oskarżanych policjantów przerwał milczenie.

- Wypełnialiśmy tylko rozkaz szefa... My nic nie zrobiliśmy.

- Czego dotyczył ten rozkaz? - zapytała gniewnie Ahhotep.

- Milczcie głupcy! - rozkazał szef policji.

- Splądrowaliście i spaliliście jedną z farm, prawda? Zamiast wypełniać swoje obowiązki i pilnować posterunków, wykorzystaliście powagę policyjnego munduru, aby bezkarnie rabować nieszczęśników, którzy schronili się w wolnej strefie!

Widząc, że przełożony jednym ruchem wyciągnął z pochwy krótki miecz, wartownicy zbili się w ciasną grupę.

- Nie trzęsiecie się chyba ze strachu przed dwiema kobietami?!

- To ty jesteś winien najwyższej zdrady - oznajmiła Ahhotep. - Królowa wzywa cię, byś się ukorzył przed nią.

Teti Mała obrzuciła oskarżonego pełnym pogardy spojrzeniem.

- Schowaj do pochwy swój miecz i padnij na kolana!

Napiętnowany wybuchnął gromkim śmiechem.

- Jesteś już nikim, pani. Nawet twoja córka stoi tu ze związanymi rękoma! Lepiej podziękuj mi, że przewidziałem dla was szybką śmierć.

Żołdakowi przerwał nagle groźny pomruk. Odwróciwszy się, ujrzał olbrzymiego psa, należącego do Ahhotep.

Zdążył jeszcze unieść broń, ale atak był tak szybki, że nie miało to znaczenia. Pies wbił kły w przedramię ofiary, która zawyła z bólu.

- Uwolnijcie mnie natychmiast! - rozkazała Ahhotep.

Wartownicy wykonali polecenie.

Pies, niezwykle dumny ze swego wyczynu, patrzył na swoją panią z nieskończoną wprost łagodnością, ona zaś głaskała go z wdzięcznością po głowie.

- Jak ta dzika bestia zdołała się uwolnić? - zajęczał ranny.

- Trybunał zbierze się w trybie pilnym, tak jak tego chciałeś, ale to ciebie, zdrajco, będzie sądzić za to, że ośmieliłeś się podnieść rękę na królową i grozić jej śmiercią.

Szef policji wydawał się zdruzgotany.

- Błagam o wybaczenie! Nie chciałem uczynić królowej żadnej krzywdy!

- Zdrajca podszyty tchórzem... Wtrąćcie tego nędznika do więzienia!

Strażnicy tak byli uradowani, że udało im się ujść przed gniewem królowej, iż nie trzeba im było powtarzać rozkazu.

Chichot, pies księżniczki, nadal łasił się do swojej pani, kładąc delikatnie olbrzymie łapy na jej ramionach.

- A więc przywiązano cię, biedaku, ale ty i tak uciekłeś!

Z psich oczu zawsze można było wyczytać prawdę i Ahhotep bardzo szybko zrozumiała, że pies miał wspólnika.

- Rozwiążę tę zagadkę, obiecuję!

- Ahhotep... - wyszeptała Teti Mała.

Księżniczka pomogła usiąść matce, widząc jak bardzo jest słaba.

- Tyle przemocy, tu, w moim pałacu... Nie mam już siły, by znosić te okropności.

- Ależ oczywiście, że masz! Powinnaś się cieszyć!

- Cieszyć... z czego?

- Z tego, że ten głupi policjant nareszcie się odkrył! Wiemy teraz, na co go stać. Zmień go jak najszybciej!

Teti Mała po raz pierwszy ujrzałą córkę w nowym świetle. Mimo że Ahhotep była już kobietą, i to niezwykle urodziwą, królowa traktowała ją nadal jak niesforne dziecko. Jej nierozważne zachowanie uznał za ucieczkę przed strasznym faktem, jakim była agonia kraju.

- Ahhotep... Jestem taka zmęczona.

- Wasza Wysokość, nie masz do tego prawa! To ani czas, ani miejsce, aby pozwolić sobie na słabość. Twoja osoba, pani, jest jedyną gwarancją przetrwania Egiptu. Jeśli się poddasz, wróg odniesie zwycięstwo bez walki.

"Jak cudownie by było zasnąć na zawsze" - pomyślała królowa.

Ale córka miała oczywiście rację.

- Czy ty naprawdę wierzysz, że jeszcze kiedyś będziemy na tyle silni, by zmierzyć się z takim przeciwnikiem jak Hyksosi?

- Chcieć to móc!

- Dlaczego wybrałaś się w tak niebezpieczną i daleką podróż, Ahhotep?

- Aby się dowiedzieć, gdzie jest granica tego, co ośmielamy się określać mianem królestwa Teb. A ponieważ mi się nie udało, zacznę od nowa.

Christian Jacq

Urodzony w 1947 roku Christian Jacq jest egiptologiem; kierował instytutem Ramzesa w Paryżu. Jego monumentalne dzieło Egipt wielkich faraonów, wysoko ocenione przez środowisko naukowe, zostało nagrodzone przez Académie Francaise. Jako autor powieści historycznych o starożytnym Egipcie należy do najpoczytniejszych pisarzy we Francji, a jego książki znane są w blisko trzydziestu krajach świata. W 1995 roku podjął się opisania w zbeletryzowanej formie epoki panowania Ramzesa II, czego efektem jest czterotomowy cykl "Świetlisty kamień". Wszystkie powieści tego cyklu osiągnęły gigantyczne nakłady i trafiły na czołowe miejsca list bestsellerów w wielu krajach Europy. Niemal wszędzie przyczyniły się do ogromnej popularyzacji sztuki i cywilizacji starożytnego Egiptu, wprowadzając nawet rodzaj "egiptomanii".

Z tą książką zamawiano również:

Działy i serie